Kredyt na rozruch czy leasing? Wybieramy pożyczkę dla naszej firmy.

W dzisiejszych czasach coraz trudniej jest nam prowadzić firmę bez pomocy z zewnątrz. Przedsiębiorcy często potrzebują środków na podtrzymanie działalności firmy czy inwestycje mające na celu w przyszłości zwiększyć osiągane przez nią dochody. Bardzo popularne, choć trudniejsze do osiągnięcia, są także pożyczki dla firm, które stosunkowo niedawno zostały zarejestrowane i startują na danym rynku. Przyjrzyjmy się możliwościom, jakie dają nam banki, proponują pożyczki dla przedsiębiorców.

 

Komu potrzebne są kredyty?

Praktycznie wszystkim. Można powiedzieć, że w pewnym sensie większość z nas żyje „na kredyt”. Po pożyczki dla firm najczęściej zgłaszają się jednak świeżo upieczeni właściciele biznesów, którzy potrzebują pieniędzy na rozruch nowej działalności. Kolejnymi są jednoosobowe przedsiębiorstwa, które działają na swoich rynkach już jakiś czas i potrzebują pieniędzy na konkretny cel, spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, a nawet spółki akcyjne.

 

Kredyt obrotowy, inwestycyjny oraz faktoring

Pierwszym, najpowszechniejszym wariantem pożyczek dla firm jest tzw. kredyt obrotowy. Są to środki finansowe, pożyczane przedsiębiorcy na szeroko pojęte, bieżące wydatki firmy. Jest to rozwiązanie bardzo wygodne w sytuacji, w której nasza działalność posiada pewne niewielkie zobowiązania, które wypadałoby jak najszybciej spłacić. Kredyty obrotowe, zwykle udzielane są na kwotę od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy złotych. 

Półkę wyżej, znajdziemy oferty kredytów inwestycyjnych. Są to pożyczki udzielane firmom, które mają zamiar nabyć określony majątek w celu zwiększenia osiąganych przez siebie dochodów, jednak nie posiada potrzebnych na to środków. Kredyt inwestycyjny, przedsiębiorstwo może wziąć np. na nieruchomości, które później posłużą nam w celu otwarcia nowych lokali działających pod szyldem marki, czy pojazdów, które zwiększą szybkość realizowanych przez nią zleceń.

Ostatnią z trójki, wyjątkowo ciekawą opcją, jest faktoring. To instrument zapobiegający tzw. zatorom finansowym, czyli opóźnieniom w płatnościach naszego przedsiębiorstwa. Firma factoringowa, z którą podpisujemy umowę, na bieżąco będzie zajmować się opłacaniem faktur wypisanych na naszą firmę, dzięki czemu ta nie utraci momentum, grzęznąc w zaległych płatnościach. 

 

Kredyty dla start-upów, a może jednak leasing?

Zakładamy coraz więcej, głównie jednoosobowych, przedsiębiorstw, a co za tym idzie, coraz częściej potrzebujemy pieniędzy na ich rozruch. Kredyty dla nowopowstałych firm, czyli tzw. start-up-ów, mimo popularności, jaką się cieszą, wcale nie są udzielane bezproblemowo. To specyficzny rodzaj pożyczki dla firm, ponieważ bank praktycznie nie ma możliwości weryfikacji naszej zdolności kredytowej. Firma działa od niedawna i to, jak będzie sobie radzić, wciąż stoi pod wielkim znakiem zapytania. W takim przypadku bank może wymagać od nas solidnego zabezpieczenia. Przed podpisaniem takiej umowy kredytowej warto rozważyć wszystkie za i przeciw, ponieważ bywa ona dla nowego przedsiębiorcy dość ryzykowna. Bank może wymagać od nas m.in. zabezpieczenia majątkowego, więc wszelkie problemy ze spłatą mogą przysporzyć nam niemałych problemów. Zwłaszcza że w przypadku plajty firmy i naszej niewypłacalności, odpowiadamy przed bankiem majątkiem prywatnym. 

Czy mamy zatem jakąś alternatywę? Owszem. Jest nią popularny leasing. Bez względu na staż naszej firmy na rynku, podpisać umowę leasingową jest względnie łatwo. Dzieje się tak przez działanie tego typu umów. Otrzymujemy od banku środki na zakup majątku — np. samochodów lub maszyn produkcyjnych, dzięki którym będziemy mogli z powodzeniem prowadzić działalność. Nabyte za pieniądze z leasingu sprzętu należą oczywiście do banku, który udzielił nam tego rodzaju pożyczki dla firm, dlatego problem z zabezpieczeniem jest raczej niewielki — jest nim nabyty majątek. W przypadku problemów ze spłatą, bank może odebrać nam swoją własność, po czym sprzedać ją i odzyskać całość lub przynajmniej większość pożyczonej kwoty. 

 

Kredyty nie dla każdego.

Czasy, kiedy kredyty dostawaliśmy bezproblemowo, a komercyjny bank potrafił udzielić nam pożyczki dla firm i nie tylko, w wysokości nawet 100 tysięcy złotych i to bez większych zabezpieczeń, niestety bezpowrotnie minęły. By nasze, potrzebujące przedsiębiorstwo otrzymało upragniony zastrzyk gotówki, musimy spełnić kilka wymagań, które stawiają przed nami banki. 

Przede wszystkim, musimy przekonać daną instytucję, że jesteśmy w stanie na czas spłacać pożyczkę, dochody osiągane przez naszą firmę są odpowiednio wysokie i regularne, a prawdopodobieństwo ich drastycznego obniżenia jest znikome. To nie wszystko. Część banków wymaga od nas także zabezpieczenia, które może występować pod różnymi postaciami. Pożyczki dla firm mogą być nam przyznawane na umowę z ubezpieczycielem, najczęściej jednak zabezpieczeniem staje się poręczenie lub hipoteka. 

 

Zapytajmy doradcy.

Pożyczki dla firm to świetne instrumenty, które mogą pozwolić nam rozkręcić lub uratować działalność gospodarczą. Żaden z rodzajów pożyczki nie jest jednak pozbawiony wad i warto wcześniej sumiennie przestudiować temat lub skorzystać z pomocy doradcy kredytowego. Pozwoli to uniknąć niedopatrzeń i wynikających z nich, dodatkowych kosztów.